Dlaczego Oman to nowy 'raj’ dla inwestorów nieruchomości? Porównanie z Dubajem

Region Zatoki Perskiej od lat kojarzony jest z dynamicznym rozwojem, futurystyczną architekturą i ogromnymi przepływami kapitału. Przez ostatnie dekady niekwestionowanym liderem w przyciąganiu zagranicznych inwestorów był Dubaj. To miasto stało się symbolem luksusu i nieograniczonych możliwości, przyciągając miliony turystów i miliardy dolarów. Jednak krajobraz inwestycyjny Bliskiego Wschodu ewoluuje. Coraz więcej uwagi przyciąga cichy sąsiad Zjednoczonych Emiratów Arabskich – Sułtanat Omanu.

Inwestorzy, którzy do tej pory skupiali się wyłącznie na rynkach dojrzałych, zaczynają dostrzegać potencjał drzemiący w tym spokojniejszym, bardziej tradycyjnym, a jednocześnie dynamicznie modernizującym się kraju. Oman oferuje coś, co w dzisiejszych czasach jest na wagę złota: stabilność polityczną, bezpieczeństwo oraz wciąż bardzo atrakcyjne ceny wejścia, które w Dubaju są już rzadkością. Sułtanat przestaje być jedynie ciekawostką turystyczną, a staje się pełnoprawnym, gorącym kierunkiem dla kapitału szukającego dywersyfikacji i wysokich stóp zwrotu w długim terminie.

Stabilność i bezpieczeństwo – fundament inwestycji w Omanie

Decyzja o ulokowaniu kapitału poza granicami własnego kraju zawsze wiąże się z analizą ryzyka. W tym kontekście Oman wyróżnia się na tle całego regionu, a nawet świata. Często określany mianem „Szwajcarii Bliskiego Wschodu”, kraj ten od lat prowadzi politykę neutralności i dyplomacji, unikając konfliktów, które czasem dotykają inne państwa regionu. Ta geopolityczna stabilność jest fundamentem, na którym budowane jest zaufanie zagranicznych inwestorów. Bezpieczeństwo nie jest tu tylko hasłem marketingowym – wskaźniki przestępczości należą do najniższych na świecie, co czyni ten kraj idealnym miejscem nie tylko do inwestowania, ale i do życia dla rodzin z dziećmi.

Gospodarka Omanu, choć wciąż oparta w dużej mierze na sektorze ropy i gazu, przechodzi obecnie głęboką transformację. Rządowa strategia „Oman Vision 2040” to kompleksowy plan dywersyfikacji przychodów państwa. Władze kładą ogromny nacisk na rozwój sektorów niezwiązanych z paliwami kopalnymi, w tym przede wszystkim turystyki, logistyki oraz przemysłu. Rozbudowa infrastruktury – od nowoczesnych lotnisk, przez sieć autostrad, aż po porty morskie – postępuje w imponującym tempie.

Dla rynku nieruchomości ma to bezpośrednie przełożenie. Nowe drogi otwierają dostęp do wcześniej niedostępnych, malowniczych wybrzeży, a rozbudowa lotniska w Maskacie zwiększa napływ turystów i biznesmenów. Co więcej, polityka wizowa staje się coraz bardziej przyjazna. Uproszczone procedury dla inwestorów oraz osób chcących osiedlić się w Sułtanacie sprawiają, że bariera wejścia na ten rynek jest znacznie niższa niż jeszcze dekadę temu. Stabilne otoczenie prawne i gospodarcze sprawia, że zakup apartamentu czy willi w Omanie jest postrzegany jako bezpieczna przystań dla kapitału, chroniąca go przed inflacją i zawirowaniami na rynkach globalnych.

Przeczytaj również:   Wzór na pole koła

Ceny nieruchomości: Oman vs Dubaj

Porównując rynek omański z dubajskim, najwięcej emocji budzi kwestia wyceny aktywów. Dubaj, jako rynek dojrzały i rozpoznawalny globalnie, osiągnął już poziom cenowy, który dla wielu inwestorów indywidualnych stanowi barierę nie do przeskoczenia. Ceny za metr kwadratowy w prestiżowych dzielnicach jak Dubai Marina czy Palm Jumeirah osiągnęły pułapy światowych metropolii pokroju Londynu czy Nowego Jorku. Rynek ten jest nasycony, a konkurencja ogromna.

Oman znajduje się w zupełnie innym punkcie cyklu koniunkturalnego. Oferuje luksusowe nieruchomości w standardzie, który nie odbiega od tego znanego z Emiratów, ale w znacznie bardziej przystępnych cenach. Apartamenty z widokiem na morze, dostępem do prywatnych plaż i pełną infrastrukturą hotelową są tu dostępne za ułamek ceny, którą trzeba by zapłacić u sąsiada.

Analizując różnice finansowe, warto zwrócić uwagę na kilka aspektów:

  • Średnia cena za m2: W topowych lokalizacjach Maskatu (stolicy Omanu), takich jak Al Mouj czy Muscat Bay, ceny są wciąż o 30-50% niższe niż w porównywalnych standardem lokalizacjach w Dubaju. Daje to inwestorom możliwość nabycia większego metrażu lub lepszej lokalizacji przy tym samym budżecie.
  • Potencjał wzrostu wartości (ROI): Wchodząc na rynek w fazie rozwoju, inwestorzy w Omanie mają znacznie większą szansę na aprecjację kapitału w perspektywie 5-10 lat. Dubaj, choć wciąż rośnie, oferuje stabilniejsze, ale często niższe stopy wzrostu wartości samej nieruchomości w porównaniu do rynków wschodzących.
  • Koszty transakcyjne i utrzymania: Opłaty okołozakupowe oraz późniejsze koszty czynszu (service charges) w Omanie są zazwyczaj niższe. W Dubaju wysokie opłaty eksploatacyjne potrafią znacząco obniżyć rentowność najmu, podczas gdy w Omanie relacja kosztów do przychodów wygląda korzystniej.

Atrakcyjność cenowa Omanu wynika z faktu, że rynek ten nie został jeszcze „przegrzany” przez spekulantów. Ceny odzwierciedlają realną wartość i popyt, a nie bańkę spekulacyjną. To idealny moment dla inwestorów, którzy szukają okazji, by wejść na rynek przed jego masową popularyzacją. Dla osób szukających okazji, nieruchomości w Omanie stanowią obecnie jedną z najciekawszych alternatyw w regionie GCC, pozwalając na zakup aktywów o wysokim standardzie w cenie, która wkrótce może być już historią.

Prawo własności dla obcokrajowców (ITC)

Jednym z najczęstszych pytań zadawanych przez inwestorów zagranicznych jest kwestia bezpieczeństwa prawnego i formy własności. Przez lata kraje Zatoki Perskiej były bardzo restrykcyjne w tym zakresie, często wymagając lokalnego sponsora lub oferując jedynie długoterminową dzierżawę. Oman, podążając za światowymi trendami i chcąc przyciągnąć kapitał, wprowadził rewolucyjne zmiany w przepisach, tworząc tzw. Integrated Tourism Complexes (ITC).

Przeczytaj również:   Wzór na prace

Strefy ITC to specjalnie wydzielone obszary, zazwyczaj położone w najbardziej atrakcyjnych turystycznie lokalizacjach (nad morzem, przy polach golfowych), gdzie obcokrajowcy mogą nabywać nieruchomości na zasadzie pełnej własności (freehold). Oznacza to, że kupujący staje się stuprocentowym właścicielem gruntu i budynku, bez konieczności posiadania omańskiego partnera. To przełomowa zmiana, która zrównała prawa inwestorów zagranicznych z obywatelami Omanu w obrębie tych stref.

Co zyskujesz kupując w strefie ITC?

Inwestycja w strefach ITC to nie tylko nabycie fizycznego aktywa, ale także pakiet korzyści prawno-podatkowych, które czynią tę opcję niezwykle atrakcyjną. Rząd Omanu stworzył system zachęt, który ma na celu przyciągnięcie zamożnych ekspatów i inwestorów.

  • Prawo własności gruntu i budynku: Pełna swoboda w dysponowaniu nieruchomością – można ją sprzedać, wynająć lub przebudować zgodnie z obowiązującymi przepisami strefy.
  • Możliwość dziedziczenia nieruchomości: Prawo własności jest dziedziczne, co zapewnia bezpieczeństwo majątku dla przyszłych pokoleń. Nieruchomość przechodzi na spadkobierców zgodnie z wolą właściciela lub prawem jego kraju pochodzenia, co jest istotnym ułatwieniem.
  • Wiza rezydencka powiązana z inwestycją: Zakup nieruchomości w strefie ITC automatycznie uprawnia właściciela oraz jego najbliższą rodzinę (współmałżonka i dzieci) do otrzymania wizy pobytowej. Wiza ta jest ważna tak długo, jak długo inwestor posiada nieruchomość, co otwiera drogę do stałego zamieszkania w tym pięknym kraju.
  • Brak podatku dochodowego od osób fizycznych: Oman, podobnie jak inne kraje regionu, słynie z przyjaznego systemu podatkowego. Brak podatku od dochodów osobistych (w tym z najmu) oraz brak podatku od zysków kapitałowych przy sprzedaży nieruchomości sprawia, że zwrot z inwestycji „na rękę” jest znacznie wyższy niż w Europie czy Ameryce Północnej.

Dzięki tym regulacjom inwestorzy otrzymują przejrzysty i bezpieczny system prawny, który eliminuje niepewność i pozwala skupić się na czerpaniu korzyści z posiadanych aktywów.

Potencjał turystyczny i zwrot z wynajmu

Oman różni się od Dubaju nie tylko cenami, ale przede wszystkim charakterem. Podczas gdy Dubaj stawia na rekordy wysokości, sztuczne wyspy i gigantyczne centra handlowe, Oman wybrał drogę zrównoważonego rozwoju, opartego na autentyczności, naturze i kulturze. To kraj, w którym nowoczesność przeplata się z tradycją. Znajdziemy tu majestatyczne góry, dziewicze plaże ciągnące się kilometrami, zielone oazy (wadi) oraz pustynne krajobrazy, które zapierają dech w piersiach. Architektura jest spójna i niska – prawo zabrania budowy drapaczy chmur, co pozwala zachować unikalny, arabski klimat miast.

Przeczytaj również:   Wzór na częstotliwość

Ten unikalny charakter przyciąga specyficzną grupę turystów – osoby szukające spokoju, kontaktu z naturą, luksusu w stylu „slow life” oraz autentycznych doświadczeń kulturowych. Są to zazwyczaj turyści zamożniejsi, którzy cenią sobie jakość i prywatność bardziej niż blichtr. To właśnie ta grupa napędza popyt na rynku najmu krótkoterminowego.

Popyt na luksusowe apartamenty wakacyjne i wille w Omanie rośnie szybciej niż podaż. Baza hotelowa, choć dynamicznie rozbudowywana, w szczycie sezonu (od października do kwietnia) często nie jest w stanie pomieścić wszystkich chętnych. To stwarza ogromną niszę dla inwestorów prywatnych oferujących wynajem apartamentów w systemie dobowym. Turyści coraz chętniej wybierają w pełni wyposażone mieszkania w prestiżowych lokalizacjach (np. z dostępem do mariny czy pola golfowego) zamiast tradycyjnych pokoi hotelowych.

Generowane stopy zwrotu z wynajmu w Omanie są bardzo konkurencyjne. Dzięki niższym cenom zakupu i rosnącym stawkom za dobę, rentowność najmu (yield) często przewyższa wskaźniki osiągane w nasyconym rynku dubajskim. Dodatkowo, rosnąca popularność Omanu jako kierunku dla cyfrowych nomadów i osób pracujących zdalnie, otwiera rynek na wynajem średnioterminowy. Europejczycy uciekający przed zimą coraz częściej wybierają Maskat czy Salalah jako swoje tymczasowe biuro, szukając komfortowych apartamentów na kilka miesięcy. To dywersyfikuje źródła przychodu dla właścicieli nieruchomości i zapewnia płynność finansową przez większą część roku.

Inwestując w Omanie, kupujemy nie tylko metry kwadratowe, ale udział w rosnącym rynku turystycznym, który stawia na jakość i unikalność, a nie na masowość. To strategia, która w dłuższej perspektywie może przynieść znacznie stabilniejsze i wyższe zyski niż inwestycja w kolejny wieżowiec w zatłoczonej metropolii.

Podsumowanie

Wybór między Dubajem a Omanem to nie tylko kwestia cyfr, ale także strategii inwestycyjnej i wizji przyszłości. Dubaj pozostaje rynkiem dojrzałym, dynamicznym i pełnym blasku, ale jednocześnie drogim i niezwykle konkurencyjnym, gdzie marże są coraz bardziej napięte. To świetne miejsce dla tych, którzy chcą być w centrum światowego biznesu i akceptują wyższe koszty wejścia.

Z drugiej strony mamy Oman – rynek wschodzący, który oferuje spokój, bezpieczeństwo i ogromny potencjał wzrostu. To propozycja dla inwestorów, którzy patrzą w przyszłość i widzą szansę tam, gdzie inni dopiero zaczynają spoglądać. Niższe ceny nieruchomości, przyjazne prawo własności (ITC), brak podatków oraz rosnący sektor turystyczny sprawiają, że Sułtanat staje się naturalną alternatywą dla nasyconych rynków sąsiednich. Dywersyfikacja portfela inwestycyjnego o aktywa w Omanie może okazać się jedną z najlepszych decyzji finansowych tej dekady, łączącą zysk z posiadaniem własnego kawałka raju na ziemi.

Lena Kowalska
Lena Kowalska

Jestem pasjonatką aranżacji wnętrz oraz dekoracji. Od lat zgłębiam sztukę łączenia kolorów, faktur i form, aby tworzyć przestrzenie pełne harmonii i charakteru, które odzwierciedlają osobowość ich mieszkańców. Moja przygoda z designem zaczęła się od drobnych eksperymentów w moim pokoju, a z czasem przerodziła się w prawdziwą pasję, która towarzyszy mi każdego dnia.
Wierzę, że dobrze zaprojektowane wnętrze ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie i jakość życia. Na Decorazzi.pl dzielę się swoimi pomysłami, inspiracjami i praktycznymi poradami, które pomogą Ci stworzyć przestrzeń, o jakiej marzysz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *